Bolesne miesiączki są bardzo częste, ale to nie znaczy, że musisz je po prostu przeczekać. Ból jest sygnałem od Twojego ciała, że warto mu się przyjrzeć. Pierwszym krokiem jest ginekolog, który sprawdzi możliwe przyczyny, a fizjoterapeutka uroginekologiczna może wspierać Cię w pracy z napięciem, oddechem i ruchem.

Czy bolesna miesiączka to po prostu „taka uroda”?

Wiele z nas słyszy z pokolenia na pokolenie, że skoro jest miesiączka, to musi boleć. Ja też jako nastolatka czekałam na pierwszą miesiączkę z przekonaniem, że „właśnie teraz zacznie się ból”. Bywa, że takie zdanie pada nawet w gabinecie: „No cóż, jest Pani kobietą”.

Nie zgadzam się z tym. Dla mnie bolesna miesiączka to objaw, czyli zaproszenie, żeby zbadać swoje ciało i przyjrzeć się swojemu stylowi życia. Nie ma przy tym jednego rozwiązania: ani sama tabletka, ani sama fizjoterapia nie zamknie tematu, bo to problem złożony.

Dlaczego miesiączka w ogóle boli?

Głównymi „winowajcami” są prostaglandyny, czyli substancje wydzielane przez błonę śluzową macicy. Wywołują skurcze, dzięki którym macica może się oczyścić. Gdy jest ich za dużo, skurcze stają się silniejsze, macica na chwilę gorzej się ukrwia i pojawia się ból, a czasem też nudności, biegunka czy ból głowy.

Leki przeciwbólowe, takie jak ibuprofen, pomagają, bo hamują wytwarzanie prostaglandyn. Sięgnięcie po nie to nie porażka, ale nie muszą być jedynym narzędziem. Ból mogą łagodzić też ciepło na podbrzusze, regularny ruch przez cały cykl (więcej o nim niżej), a czasem leczenie hormonalne, o którym decyduje ginekolog.

A co z popularnym „po ciąży przejdzie”? Coś w tym jest: u części kobiet po porodzie miesiączki bolą mniej, m.in. dlatego, że w ciąży część zakończeń nerwowych w macicy zanika, a po porodzie siłami natury szyjka macicy jest nieco szersza. Nie dotyczy to jednak wszystkich, więc ciąża nie jest sposobem na leczenie bolesnych miesiączek.

Pierwotne czy wtórne bolesne miesiączkowanie?

Lekarze dzielą bolesne miesiączki na dwa rodzaje. To rozróżnienie jest ważne, bo podpowiada, czego szukać.

Pierwotne bolesne miesiączkowanie to ból, za którym nie stoi żadna choroba. Zwykle pojawia się w ciągu pierwszych lat od pierwszej miesiączki, zaczyna się tuż przed krwawieniem lub razem z nim i trwa jeden do trzech dni. Odpowiadają za nie głównie wspomniane prostaglandyny. To najczęstsza postać, zwłaszcza u nastolatek i młodych kobiet.

Wtórne bolesne miesiączkowanie to ból, który wynika z konkretnej przyczyny w obrębie miednicy. Często pojawia się później w życiu, czasem po latach bezbolesnych miesiączek, może zaczynać się kilka dni przed krwawieniem i trwać dłużej. Wśród przyczyn, które powinien sprawdzić lekarz, są między innymi:

  • endometrioza, czyli sytuacja, w której tkanka podobna do błony śluzowej macicy pojawia się poza macicą i również reaguje na hormony w cyklu,
  • adenomioza, w której ta tkanka wrasta w ścianę macicy,
  • mięśniaki macicy,
  • żylaki miednicy mniejszej, czyli poszerzone żyły wokół macicy i jajników, w których zalega krew. Ból jest zwykle tępy i ciągnący, nasila się przed miesiączką, po długim staniu i pod koniec dnia. Zwykłe USG nie zawsze je pokaże, dlatego warto powiedzieć lekarzowi o takich objawach, bo może być potrzebne badanie dopplerowskie,
  • wady anatomiczne, nawracające infekcje czy zmiany w obrębie szyjki macicy.

Rozpoznanie zawsze stawia lekarz. Nawet jeśli Twój ból wygląda na „typowy”, warto, żeby ginekolog go zobaczył.

Co jeszcze może dokładać się do bólu?

Obok przyczyn ginekologicznych są te, którymi zajmuję się w gabinecie: nadmierne napięcie mięśni dna miednicy i okolicy podbrzusza, blizny, przewlekły stres oraz ruch, zarówno jego brak, jak i nadmiar.

Znaczenie mogą mieć też niedobory. W takiej sytuacji kieruję pacjentki do dietetyczki, która sprawdza m.in. poziom witaminy D, magnezu i żelaza (ferrytyny) oraz przygląda się temu, ile w diecie jest kwasów omega-3.

Jedno nie wyklucza drugiego. Ważna jest jednak kolejność: najpierw ginekolog, który sprawdzi przyczyny wymagające leczenia, a dopiero potem fizjoterapeutka.

Co ma napięcie w ciele do bólu miesiączkowego?

W czasie miesiączki macica się kurczy i to jest absolutnie normalne. Ale macica nie wisi w pustce. Trzymają ją więzadła rozpięte w różnych kierunkach, pod spodem jest dno miednicy, nad nią jelita, a z przodu pęcherz.

Wyobraź sobie bardzo mocno napiętą strunę. Jeśli więzadła i mięśnie wokół macicy są tak napięte, każdy skurcz „ciągnie” mocniej i ból może być większy. Gdy struna jest elastyczna, napięcie rozkłada się na okoliczne tkanki, zamiast skupiać się w jednym miejscu.

Jak fizjoterapia może wspierać przy bolesnych miesiączkach?

Fizjoterapia nie zastępuje leczenia u ginekologa, ale może być ważną częścią całego podejścia. Pracuję zwykle z kilkoma obszarami:

  • Oddech. Przepona jest jak parasol rozpięty pod żebrami. Schodzi tym niżej, im swobodniej rozszerzają się żebra, a jej ruch delikatnie „masuje” narządy wewnętrzne i pomaga rozluźnić dno miednicy.
  • Ruchomość bioder, miednicy i kręgosłupa. Miednica rusza się tak dobrze, jak pozwalają na to stawy biodrowe. Stawiam na płynne ruchy, skręty i pochylenia, a nie tylko statyczne rozciąganie, bo to ruch pomaga tkankom się ślizgać i wspiera krążenie.
  • Napięcie dna miednicy. Uczymy się je rozluźniać, ale też świadomie aktywować.
  • Stres i codzienne nawyki. Stresorem dla organizmu może być długie siedzenie, ale też zbyt intensywne i zbyt częste treningi.
  • Blizny. Blizna po cesarskim cięciu, laparoskopii czy nacięciu krocza może z czasem ograniczać ruchomość tkanek wokół. Nawet jeśli z zewnątrz jest cienka i ładna, nie widzisz, co dzieje się pod nią. Więcej przeczytasz w artykule o bliźnie po cesarce.

Lubię porównanie do rzeki: gdy płynie swobodnie, wszystko wokół jest żywe, a gdy coś ją zatamuje, woda staje. Podobnie mocno spięty mięsień może zaburzać płynność w swoim otoczeniu.

Przy endometriozie warto wiedzieć, że ruch jej nie wyleczy. Regularny ruch i praca z brzuchem w gabinecie mogą być jednak dobrym wsparciem obok leczenia. Podobnie jest przy żylakach miednicy mniejszej: oddech i ruch wspierają odpływ krwi z miednicy i mogą łagodzić objawy, ale leczenie samych żylaków, np. embolizację, prowadzi lekarz.

Ćwiczę dużo, a miesiączka nadal boli. Dlaczego?

Znam to z własnego doświadczenia. Kiedyś pracowałam jako trenerka fitness, dużo trenowałam siłowo i nie dbałam o rozluźnianie, a miesiączki i tak bolały. Gdy zmniejszyłam liczbę ciężkich treningów i dodałam oddech, mobilizację i odpoczynek, ból stopniowo się zmniejszał. Dziś czasem czuję już tylko dyskomfort.

To moja historia, a nie obietnica. Jeśli jednak trenujesz bardzo intensywnie, zastanów się, czy tych treningów nie jest za dużo i czy w Twoim tygodniu jest miejsce na rozluźnienie.

Jak obserwować ból w skali 0–10?

Zanim cokolwiek zmienisz, zapisz swój punkt startu. Oceń ból w pierwszym, drugim i trzecim dniu miesiączki (a także w dniach przed nią, jeśli wtedy się zaczyna) w skali od 0 do 10. Zanotuj też, ile leków przeciwbólowych potrzebujesz i przez ile dni.

Po kilku miesiącach porównaj notatki. Jeśli ból spadł z 8 na 5, to już trzy punkty i realna zmiana. To proces, a nie efekt z dnia na dzień, dlatego warto być cierpliwą. Taki zapis przyda się też ginekologowi.

Co możesz zrobić już dziś?

  • Ruszaj się w ciągu dnia. Jeśli dużo siedzisz, kilka razy dziennie zrób parę spokojnych, płynnych ruchów: skręty tułowia, pochylenia, delikatne ruchy miednicą.
  • Zadbaj o spokojny wieczór. Przygaś światło, włącz cichą muzykę i poćwicz chwilę boso albo w luźnych skarpetkach, które nie ściskają stopy. Ruch ma Cię wyciszać, nie pobudzać. Jeśli coś boli, przerwij.

Kiedy najpierw iść do lekarza?

Do ginekologa idź przede wszystkim wtedy, gdy Twój ból nigdy nie był diagnozowany. Nie odkładaj wizyty, jeśli:

  • ból jest nagle silniejszy lub inny niż zwykle albo pojawił się po latach bezbolesnych miesiączek,
  • boli Cię także między miesiączkami lub pojawia się krwawienie między nimi,
  • krwawienia są bardzo obfite,
  • masz gorączkę,
  • odczuwasz ból przy współżyciu,
  • leki przeciwbólowe nie pomagają, a ból nie pozwala Ci normalnie funkcjonować,
  • zdarzają Ci się omdlenia.

Przy bardzo silnym, nagłym bólu, zwłaszcza gdy możesz być w ciąży, skorzystaj z pilnej pomocy. Warto mieć lekarza, któremu ufasz i który nie zbywa Twoich objawów.

Najczęstsze pytania

Czy najpierw iść do ginekologa, czy do fizjoterapeutki?

Najpierw do ginekologa, który wykluczy lub rozpozna przyczyny wymagające leczenia. Fizjoterapeutka może być kolejnym krokiem i działać razem z lekarzem, a nie zamiast niego.

Czy po porodzie ból miesiączkowy minie?

U niektórych kobiet tak się dzieje (dlaczego, piszę wyżej). Ale nie zawsze, a blizna po cesarskim cięciu czy nacięciu krocza może dołożyć nowe napięcia. Ciąża nie jest „tabletką” na bolesne miesiączki.

Czy fizjoterapia wyleczy endometriozę?

Nie. Endometriozę diagnozuje i leczy lekarz. Fizjoterapia, ruch i praca z bliznami po laparoskopii mogą wspierać Twoje ciało jako część opieki.

Po jakim czasie zobaczę zmianę?

To zależy od przyczyny i od Twojego ciała. U wielu kobiet zmiana przychodzi stopniowo, z miesiąca na miesiąc, dlatego tak przydaje się zapis bólu w skali 0–10.

Jak mogę Ci pomóc?

Jeśli Twój ginekolog wykluczył przyczyny wymagające leczenia albo już się leczysz i chcesz wesprzeć swoje ciało, możesz zacząć od programu online „Bezbolesne Miesiączki”. Znajdziesz w nim treningi oddechowe i ruchowe oraz wiedzę ekspertek. Jeśli wolisz indywidualną konsultację, zapraszam na wizytę w moim gabinecie w Rzeszowie lub online.