Z blizną po cesarce (i po laparoskopii) pracujesz etapami: w pierwszych tygodniach dotykasz tylko tkanek wokół niej, a samą bliznę zaczynasz masować dopiero około 4 tygodni po zabiegu, gdy jest dobrze zagojona i lekarz nie widzi przeciwwskazań. Najważniejsza zasada brzmi: delikatnie, krótko i bez bólu. Poniżej pokazuję Ci, jak wyglądają te etapy i kiedy lepiej najpierw iść do lekarza.

Po co w ogóle pracować z blizną po cesarce?

Blizna to nie tylko kreska na skórze. Nawet jeśli Twoja blizna jest ładna, cieniutka i prawie jej nie widać, nie wiesz, co dzieje się głębiej. A tam tkanki też się goją i mogą tracić ruchomość. Każda operacja może sprzyjać powstawaniu zrostów, a celem pracy z blizną jest to, żeby tkanki wokół pozostały elastyczne i ruchome.

U części kobiet blizna po cesarce może współistnieć z bardziej bolesnymi miesiączkami albo uczuciem ściągania w brzuchu. Dlatego w gabinecie zawsze pytam, czy coś robiłaś ze swoją blizną. Bolesne miesiączki zawsze jednak najpierw konsultujesz z ginekologiem (więcej przeczytasz w artykule o bolesnych miesiączkach).

Jest też drugi powód: układ nerwowy. Wiele kobiet mówi mi po czasie: „Nie mogę jej dotknąć, ona mnie brzydzi”. Delikatny dotyk wokół blizny pokazuje mózgowi: „tu dotknęłam i nie boli, tu też nie boli”. W ten sposób uczysz ciało, że choć to miejsce przeszło uraz, okolica wokół niego jest bezpieczna. Nazywam to przywitaniem się z tkanką.

Kiedy można zacząć masować bliznę po cesarce?

Pracuję w trzech etapach. Zasada jest prosta: zawsze możesz zrobić krok wstecz, ale nigdy nie zaczynasz od późniejszego etapu.

  • Pierwsze 2 tygodnie: tylko wokół, w kierunku DO blizny. Samej rany, szwów ani opatrunku nie dotykasz. Delikatnie głaszczesz okolice: żebra, przestrzeń od talerzy biodrowych w stronę spojenia łonowego, skórę powyżej blizny. Wszystkie ruchy kierujesz w stronę blizny, tak żeby tkanki do niej przybliżać, a nie je naciągać. Wystarczą 2–3 minuty, najwyżej 5.
  • Od 2. do 4. tygodnia: nadal wokół, ale w kierunku OD blizny. Samej blizny wciąż nie dotykasz. Teraz bardzo powoli odciągasz tkanki od blizny w różnych kierunkach. Możesz czuć, że coś się naciąga, ale nie powinnaś mieć wrażenia, że coś się zaraz naderwie.
  • Od około 4 tygodni: praca na samej bliźnie. Tylko wtedy, gdy blizna jest dobrze zagojona, a lekarz na wizycie kontrolnej nie widzi przeciwwskazań. Zanim zaczniesz, zawsze robisz przywitanie: żebra, miednica, delikatne głaskanie wokół blizny.

Jeśli rana goi się wolniej, miałaś powikłania albo lekarz zalecił coś innego, przesuwasz etapy, bo decyduje stan blizny, a nie kalendarz. Nie wiesz, na którym etapie jesteś? Zapytaj lekarza albo fizjoterapeutkę uroginekologiczną.

Jak wygląda taki dotyk w praktyce?

Jedną z pierwszych technik, których uczę, jest „głaskanie miękkim piórkiem”. Połóż się wygodnie, oddychaj spokojnie i zadbaj o to, żeby Twoje dłonie były miękkie. Jedną dłonią delikatnie przesuń skórę w stronę blizny, a palcem drugiej ręki głaszcz skórę lekko jak piórkiem, również w stronę blizny: z góry, z dołu i z boków. Samej blizny nie dotykasz.

Jeśli czujesz, że skóra mocno się naciąga, zmniejsz nacisk. Między 2. a 4. tygodniem robisz ten sam ruch, tylko w kierunku od blizny. Po 4. tygodniu pracujesz już na samej bliźnie, a każda blizna może polubić zupełnie inną technikę. Właściwą rozpoznasz po tym, że blizna robi się w dotyku coraz bardziej miękka.

Ile to może boleć i jak często to robić?

  • Bez bólu. Najwyżej lekki dyskomfort albo delikatne szczypanie. Ból oznacza, że robisz za mocno.
  • Obserwuj kolor. Skóra może się lekko zaróżowić. Jeśli po pracy blizna robi się bardzo, wręcz „agresywnie” czerwona, prawdopodobnie przesadziłaś i następnym razem pracujesz delikatniej.
  • Nie musisz tego robić codziennie. Kilka minut ulubionej techniki, nawet raz lub dwa razy w tygodniu, to już bardzo dobrze. Liczy się regularność, nie siła.
  • Na sucho. Do pracy na samej bliźnie dłonie i skóra powinny być suche, bez oliwek i kremów. Jeśli dłonie Ci się pocą i kleją do skóry, sprawdzą się rękawiczki nitrylowe (o ile nie masz na nie uczulenia).
  • Zrób zdjęcie. Sfotografuj bliznę i porównaj ją po miesiącu regularnej pracy. Często dopiero wtedy widać, że to ma sens.

Jakie objawy mówią, że blizna potrzebuje więcej uwagi?

  • „Daszek” (niektóre kobiety mówią „półeczka”): wał lub obrzęk tkanek nad blizną.
  • „Sznureczek”: twarda, wypukła blizna przerostowa. W pracy z nią zaczynam od miejsca, gdzie blizna jest gładsza, a nie od najbardziej napiętego fragmentu.
  • Blizna „chowa się” do środka: przy próbie chwycenia ześlizguje się i wciąga. W takim miejscu niczego nie wyciągasz na siłę.
  • Ściąganie i ciągnięcie przy prostowaniu się, przeciąganiu albo w codziennym ruchu.
  • Zmienione czucie: drętwienie, nadwrażliwość albo to, że w ogóle nie potrafisz się zmusić, żeby jej dotknąć.

Z takimi objawami warto przyjść na konsultację do fizjoterapeutki uroginekologicznej, która oceni bliznę i dobierze techniki właśnie dla Ciebie.

Czy blizny po laparoskopii też warto masować?

Tak. Te same trzy etapy stosuję przy bliznach po laparoskopii i laparotomii, także tych najmniejszych, na przykład przy pępku. Dotyczy to również kobiet po laparoskopii z powodu endometriozy.

Przy bliznach po laparoskopii lubię technikę „luźniutkiego paluszka”: palec spokojnie leży na bliźnie, a Ty tylko oddychasz i nic nie wciskasz. Na samej bliźnie robisz to również dopiero od około 4 tygodni, gdy jest dobrze zagojona.

Kiedy najpierw iść do lekarza?

Nie dotykaj blizny i skontaktuj się z lekarzem lub położną, jeśli:

  • rana nie jest całkowicie zagojona, sączy się albo się rozchodzi,
  • zaczerwienienie się powiększa, skóra wokół jest gorąca albo narasta obrzęk,
  • pojawia się ropa lub nieprzyjemny zapach,
  • masz gorączkę lub dreszcze,
  • ból narasta, zamiast słabnąć, albo po pracy z blizną pojawia się ból, który nie mija.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, najpierw zapytaj lekarza.

Najczęstsze pytania

Czy mogę masować bliznę po cesarce od razu po wyjściu ze szpitala?

Samej blizny nie. W pierwszych 2 tygodniach możesz tylko delikatnie dotykać okolic, z dala od rany, kierując ruchy w stronę blizny. Bezpośrednio na bliźnie pracujesz od około 4 tygodni, po zagojeniu i za zgodą lekarza.

Czy masaż blizny powinien boleć?

Nie. Dopuszczalny jest najwyżej lekki dyskomfort lub delikatne szczypanie. Jeśli boli, zmniejsz nacisk albo odpuść daną technikę i wróć do łagodniejszej.

Mam bliznę sprzed kilku lat. Czy jeszcze warto?

Tak. Z blizną możesz pracować na każdym etapie życia. Zaczynasz jednak od przywitania z tkanką wokół blizny i dopiero potem przechodzisz na samą bliznę.

Masować z oliwką czy na sucho?

Przy pracy na samej bliźnie na sucho, bo poślizg sprawia, że palce przesuwają się po skórze, zamiast pracować z tkanką. Jeśli dłonie Ci się pocą, pomogą rękawiczki nitrylowe.

Jak mogę Ci pomóc?

Żaden artykuł nie zastąpi badania. Jeśli chcesz, żeby ktoś obejrzał Twoją bliznę i pokazał Ci, jak z nią pracować, zapraszam na terapię blizny do mojego gabinetu Twój Kobiecy Fizjo w Rzeszowie (ul. Lwowska 82) albo na konsultację online.

W pracy z bliznami korzystam m.in. z metody Scar Work. To bardzo lekka, delikatna technika, w której nie ma mocnego ucisku ani bólu, a mimo to daje naprawdę niesamowite efekty. Często pracujemy nawet z bliznami, których pacjentka wcześniej w ogóle nie potrafiła dotknąć.

Jeśli po porodzie lub operacji chcesz bezpiecznie wrócić do ruchu, zajrzyj na platformę „Twoje Kobiece Zdrowie” albo zacznij od darmowego programu „Ruszam tyłkiem”.